
Kapadocja to kraina, która wygląda jak sen przeniesiony do rzeczywistości.
Znana z bajkowych kominów skalnych, wykutych w skale kościołów i podziemnych miast, jest miejscem, gdzie historia splata się z magią krajobrazu. O świcie balony unoszą się nad dolinami, malując niebo wszystkimi kolorami, a pod ziemią kryją się tysiącletnie tunele i jaskinie, które pamiętają czasy pierwszych chrześcijan. To miejsce, gdzie każda ścieżka prowadzi do nowej opowieści.
TIP

Poza hotelami – których tutaj nie opiszę, istnieją jeszcze miejsca w Goreme do których można się wcisnąć „na dziko”. W sezonie letnim będzie to oczywiście wyzwanie ze względu na temperaturę jak również zaopatrzenie w wodę, ale jeśli dajesz radę podróżować w sezonie letnim po Turcji kamperem lub kampervanem to z pewnością i dasz radę na biwak. Jak się już wymęczysz i zapragniesz trochę cywilizacji to polecam camping Panorama. Posiada taras z którego można podziwiać loty balonów. Na miejscu basen, kuchnia. Cena w 2023 roku za miejsce oscylowała w granicach 600 TRY, myślę że 2025 to ok 1000 TRY (2 os + auto) a może trochę więcej, ale warto, szczególnie wtedy kiedy chcesz wieczorem pochodzić po Międzyzdrojach…upsss Goreme.

Kapadocja Poza Tłumami – Ukryte Miejsca i Sekrety Derinkuyu dla Podróżujących Własnym Autem
Miejsca oczywiste do zwiedzania w Kapadocji to formacje skalne i wykute w nich domostwa jak również kościoły wczesnego chrześcijaństwa. Miasta wykute w podziemnych skałach – jak lubisz katakumby to polecam Derinkuyu ( o tym miejscu trzeba napisać oddzielny akapit, dosyć tajemnicza historia, a z wersją oficjalną nie za bardzo się zgadzam). Jeśli udajesz się z wycieczką to zapewne trafisz do najbardziej popularnych miejsc – czytaj najbardziej zatłoczonych. Czy zrobisz tam klimatyczne zdjęcia? Jakiś długi czas naświetlania na statywie – o tym zapomnij! 😉 Ale jest rozwiązanie – dla osób podróżujących swoim środkiem transportu. Po prostu udaj się kilkaset metrów „w bok” albo kilka kilometrów, a miejsca w których prawie nikogo nie spotkasz same wejdą Ci w drogę.
TIP
Kręcąc się po okolicy, trafisz, a może nie (dlatego napiszę) – do doliny Ihlara. To niesamowite miejsce, gdzie rzeka Melendiz malowniczo wije się między stromymi klifami, a wśród bujnej zieleni kryją się wykute w skale kościoły z bizantyjskimi freskami. Spacerując jej dnem, możesz poczuć się jak odkrywca wędrujący przez zapomniany raj. Można skorzystać z parkingu i ścieżek turystycznych, można też…. na dziko. Pamiętajmy jednak, że tu nie UE i droga może w którymś momencie znacznie się pogorszyć lub zniknąć bez ostrzeżenia. A wtedy – ratuj się kto może! Gorzej jak kto nie może ;-(

Oglądając sakralne malowidła, freski, zastanawiasz się zapewne kto je poniszczył, myślisz że miejscowe łobuzy? Nic bardziej mylnego.
Ikonoklaści (z gr. „niszczyciele obrazów”) to ruch religijny, który sprzeciwiał się kultowi ikon, obrazów i innych przedstawień świętych postaci w Kościele. Uważali oni, że oddawanie czci wizerunkom jest formą bałwochwalstwa, sprzeczną z nauką chrześcijańską.
Ruch ikonoklastyczny został zapoczątkowany przez cesarza bizantyjskiego Leona III Izauryjczyka, który w 726 roku wydał pierwszy dekret przeciwko ikonom. Papieże, szczególnie Grzegorz II i Grzegorz III, byli przeciwnikami ikonoklazmu i bronili kultu obrazów.

Najlepszy czas na odwiedzenie Kapadocji to wiosna (kwiecień–czerwiec) i jesień (wrzesień–październik), wtedy temperatury są umiarkowane, a krajobrazy najpiękniejsze. Lato z pewnością bedzie bardzo gorące, a zima chłodna, więc warto unikać tych ekstremalnych okresów.











































